Tsatsulow
Dark Horror
Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10 Skąd: Pruchnik^^
|
Wysłany: Pią 17:01, 02 Maj 2008 Temat postu: Humor , dowcipy |
|
|
Proponuje tutaj umieszczac dowcipy, ktore uwazacie za najlepsze.
***
Polak, Rusek, Chińczyk i Niemiec siedzą na piwie i się chwalą:
Rusek- my mamy taka wielką FLAGE ze mozemy nią zakryc cała kule ziemską
Niemeic- a my mamy taki duży CHEŁM ze mozemy do neigo wrzucic cała kule ziemska
Chinczyk- a my mamy tyle ryżu że możemy nim wykarmić całą kule ziemska...a wy Polak co macie?
Polak-....a my mamy takiego duzego ORŁA który może zjejśc cały RYŻ, nasrać do CHEŁMU i wytrzeć sobie dupe FLAGĄ
***
Siedza dwie gluche sowy na galezi i jedna mowi do drugiej:
-Pocaluj mnie w dupe
A druga na to:
-A ty mnie w dupe
***
Właciciel sex-shopu musiał wyjść na chwilę i zostawił za ladą młodego sprzedawcę. Po chwili wchodzi dziewczyna i pyta:
- Ile kosztuje ten biały gumowy fiutek?
Sprzedawca mówi:
- 35$ za białego, 35$ za czarnego.
- Hm, poproszę czarnego, jeszcze nigdy nie miałam czarnego - mówi dziewczyna, płaci i wychodzi.
Po pewnym czasie wchodzi Murzynka i pyta:
- Ile kosztuje ten czarny fiutek? - 35$ za czarnego i 35$ za białego - mówi sprzedawca. - Hm, poproszę o białego, jeszcze nigdy nie miałam białego - mówi Murzynka, płaci i wychodzi.
Po chwili wchodzi blondynka i pyta:
- Po ile są u pana gumowe fiutki?
- 35$ za czarnego lub białego, proszę pani - mówi sprzedawca.
- Hm, a ten w paski stojacy za ladą? - pyta blondynka.
- Ten?... no... to jest bardzo specjalny model, kosztujący 180$ - odpowiada sprzedawca.
- Poproszę! - mówi zdecydowanym głosem blondynka, płaci i wychodzi.
Po chwili wraca właściciel i pyta:
- No i jak panu poszło?.
- Wyśmienicie - odpowiada sprzedawca - sprzedałem jednego czarnego, jednego białego i pański termos za 180$!!!
***
Zatonął statek, uratowało się jak zwykle tylko 3 ludzi: Amerykanin, Francuz i Polak. Płyną sobie na tratwie ratunkowej, ale po paru dniach skończył im się prowiant i woda pitna. Na szczęście, gdy byli już do kresu sił, złowili złotą rybkę (a jakże!). Rybka, jak to one mają w zwyczaju (ale tylko te złote), obiecała spełnić 3 życzenia - po jednym na każdego z rozbitków. Na pierwszy ogień poszedł Amerykanin:
- Ja chcę się znaleźć w domu, w ramionach mojej żony, przy dzieciach, psie i Cadillacu...
Rybka machnęła płetwą i *pstryk*... Amerykanin zniknął. Teraz Francuz:
- No, moi też chce się stąd wydostać, ale woli być na francais Riviera, wśród femmes belles, wiesz rybka, plaża, topless, te sprawy.
Rybka oczywista spełnia jego życzenie - *pstryk* ! Nie ma Francuza na tratwie.
Ostatni wyraża swoje życzenie Polak:
- Tego... yyyyy.... ja chcem 4 półlitrówki i... tamtych dwóch z powrotem!!!
***
Pani pyta w klasie dzieci, jakie zawody wykonuja ich rodzice. Dzieci po kolei mowia architekt, budowlaniec, sprzedawca, az w koncu przychodzi kolej Jasia. Ten wstaje i mowi: "A moj tata tanczy na rurce w barze dla pedalow". Na sali konsternacja, ale po chwili dzwoni dzwonek, i wszyscy wychodza. Pani zaczepia Jasia, i pyta:
"Jasiu, czy twoj tata naprawde tanczy na rurce w barze dla pedalow?" Jasiu:
"Nieeeeeeeee, pracuje w TPSA, ale nie chcialem sobie robic wstydu...".
***
Pani w ramach pokazywania dzieciom zawodów poszła z nimi na budowe.
Opowiada cos o pracy budowlanców a tu nagle jeden wrzeszczy:
-Józek podaj Q**A cegłe
No to gościówa do niego:
-Nie widzi pan że tu są dzieci, mógłby pan przynajmniej używać zdrobnień.
Za jakiś czas gośćiu znowu krzyczy:
-Józek podaj Q**A cegiełke
***
Na tylnym siedzeniu w taksówce siedzi zamyslony pasazer. Nagle pochyla sie i lekko klepie kierowce w ramie, zeby go o cos zapytac. Taksówkarz wrzeszczy jak oparzony, podskakuje pod sufit i traci panowanie nad kierownica. Samochód z trudem mija grupe ludzi na przystanku i uderza w latarnie. Po kilku sekundach zapada straszna cisza. Kierowca odwraca sie do pasazera wsciekly:
- Kurcze, kretynie, nigdy wiecej nie klep mnie po ramieniu, gdy prowadze samochód!
Przerazony pasazer kiwa glowa, nie mogac wymówic slowa. Taksówkarz po chwili dodaje lagodniej:
- No dobra, w sumie to nie calkiem Pana wina, to mój pierwszy dzien na taksówce. Przez ostatnie 25 lat bylem kierowca karawanu...
***
Dzieci nie bujajcie tatą.. nie po to sie powiesił !
***
Rusek, Polak, Anglik i Niemiec jada saniami przez Syberie. Jest wieczor, nagle dopadaja ich wilki. Rusek mowi:
-Trzeba ciagnac losy, ten kto przegra wyskakuje zeby go wilki pozarly.
Anglik przgral. Wilki zostawily sanie na krotka chfile, ale zaraz znow ich dopadly. Rusek:
-Trzeba znowu losowac.
Niemiec przegral wiec go wyrzucono. Wilki znow na krotka chfile odczepily sie od san. Gdy je dopadly po raz trzeci rusek wyciaga strzelbe i zabija wilki. Polak na to:
-Nie mogles tak od razu?!?
-Pojebalo cie?! Pol litra na czterech!?!
***
Podchodzi koleś do automatu coca-coli i wrzuca zetke. Odbiera puszke, wrzuca nastepną zetke i znowu odbiera puszke. Sytuacja powtarza sie kilkanaście razy a do automatu zrobiła się juz kolejka. Po jakimś czasie pierwszy z kolejki mówi do tamtego kolesia:
-Panie, moze już wystarczy?
-Zamknij sie, pan-słyszy odpowiedz-gram dopóki bede wygrywać
|
|